Bratysławskie Centrum Kultury i Informacji co roku organizuje Kurs Przewodników Turystycznych. Rozmawialiśmy z jego najmłodszą absolwentką, Niną Habardovą, która w wywiadzie opowiedziała, co dały jej studia historyczne, jak zmienił się obraz Bratysławy i dlaczego młodsze pokolenie powinno interesować się lokalną historią.
Jeśli interesuje Cię historia miasta i chciałbyś zostać przewodnikiem, zapisz się na nasz kurs. Wszystkie informacje znajdziesz na stronie internetowej. https://www.bkis.sk/kurzsprievodca/.
Skąd dowiedziałeś się o kursie przewodników turystycznych organizowanym przez BKIS?
Dwa lata temu znalazłem informacje o kursach na stronie Rande s mestom. Zainteresowały mnie. Na początku zażartowałem, że moi znajomi robią prawo jazdy, a ja zamierzam zdobyć licencję przewodnika turystycznego. Myślałem o tym przez chwilę, aż w końcu postanowiłem spróbować. Interesuję się historią i lubię Bratysławę, mimo że pochodzę z Pezinoku. Myślę, że się w niej odnalazłem.
Rozpocząłem kurs rok po pandemii koronawirusa, co sprawiło, że chciałem częściej opuszczać Pezinok, gdzie byłem niemal nieustannie podczas pandemii. Dowiedziałem się wiele o Bratysławie, zarówno o ludziach, którzy tam mieszkali i nadal mieszkają, jak i o tym, jak wielokulturowe było to miasto.
Kiedy zapisałeś się na kurs, byłeś najmłodszym studentem. Jak odnalazłeś się w grupie?
Na początku było nas około dwudziestu osób, a trzynaście z nas ukończyło kurs z sukcesem. To była zróżnicowana grupa. Miałem wtedy siedemnaście lat, a najstarsi byli już na emeryturze. Byliśmy grupą z różnym wykształceniem i zainteresowaniami, ale myślę, że wszyscy się rozumieliśmy, bo łączyła nas tematyka Bratysławy.
Które tematy na kursie zainteresowały Cię najbardziej?
Zabytki i sztuki piękne. Naszym wykładowcą był Zsolt Lehel, którego wykłady bardzo mnie fascynowały. Dały mi zupełnie inną i nową perspektywę na Bratysławę. Już na pierwszej lekcji powiedział nam, że od teraz powinniśmy patrzeć powyżej linii wzroku. To zostało ze mną do dziś. Człowiek nagle postrzega miasto i otaczający go świat zupełnie inaczej, gdy zaczyna się rozglądać.
Do tej pory, spacerując po mieście, głównie patrzyłem pod nogi lub w witryny sklepowe. Teraz zwracam też uwagę na górne partie budynków, ich ciekawe detale, freski czy malowidła. Dostrzegam też tablice pamiątkowe, na które wcześniej nie zwracałem uwagi, i robię to również w innych miastach. Myślę, że dzięki temu spacer po mieście jest o wiele przyjemniejszy.

Co najbardziej spodobało Ci się w Bratysławie?
Prawdopodobnie Pałac Prymasowski. Jest związany z kursem. Mieliśmy wykłady w ratuszu naprzeciwko, a także spacery przy studni na Placu Prymasowskim. Poza tym lubię zabytki gotyckie i renesansowe, dlatego ulica Kapitulska jest dla mnie interesująca. Ostatnio jednak z przyjemnością odkrywam też bardziej odległe zakątki Starego Miasta, na przykład okolice ulicy Hlboka.
Czy masz ulubioną historię z Bratysławy?
Mieszkańcy dawnej Bratysławy twierdzą, że posąg Pavla Országha Hviezdoslava na placu Hviezdoslava pierwotnie miał krótkie spodnie. Posąg jest interesujący, ponieważ kiedyś ludzie podobno wkładali mu wędki do rąk, aby sprawiał wrażenie, jakby łowił ryby w zbiorniku wodnym przed nim.
Zaletą kursu jest to, że można też wyjść w teren i sprawdzić się w roli przewodnika w praktyce. Czy byłeś zdenerwowany?
Na początku było ciężko. Miałem przydzieloną ulicę, ale nie byłem pewien, czego się ode mnie oczekuje. Te ćwiczenia były bardzo pomocne, nauczyłem się, co robię dobrze, a nad czym muszę jeszcze popracować.
Martwiłem się, czy ukończę kurs, ale tak bardzo mi się spodobał, że ostatecznie zdecydowałem się pójść na studia historii sztuki. Zawsze interesowałem się historią i kurs mnie o tym utwierdził.
Dlaczego poleciłbyś innym Kurs Przewodnika Turystycznego?
Wykładowcy przekazali nam mnóstwo informacji o Bratysławie. Mogłam zadać im pytania, których nie znalazłam w literaturze. Polecam każdemu, kto interesuje się Bratysławą. Dzięki kursowi nauczyłam się też lepiej przemawiać publicznie.

Po pomyślnym ukończeniu kursu został Pan również asystentem jednego z wykładowców – Zsolta Lehela. Jak się Panu to układa?
Moim zadaniem jest przygotowywanie prezentacji na wykłady o architekturze i sztukach pięknych Bratysławy. Przydało mi się to również do przygotowania do egzaminów wstępnych na uniwersytet. Myślę, że dobrze nam się współpracuje, to naprawdę interesująca współpraca międzypokoleniowa. Pan Lehel to wyjątkowa osobowość, a jego wykłady z pewnością przypadną do gustu wielu uczestnikom kursu. Pochodzi z Bratysławy, od lat zajmuje się mapowaniem jej zabytków jako konserwator zabytków i można powiedzieć, że zna każdy kamień, więc mogę się od niego wiele nauczyć.
Bardzo cenię sobie tę współpracę, ponieważ pan Lehel chętnie słucha opinii młodego pokolenia. Słuchamy się nawzajem, a potem powstaje wspólny efekt wykładów. Myślę, że to on był dla mnie największą inspiracją do podjęcia studiów na kierunku historia sztuki.

Dlaczego młodzi ludzie powinni interesować się lokalną historią?
Powinniśmy interesować się historią, żeby się nie powtarzała. Młodzi ludzie opuszczają Słowację również dlatego, że nie mają więzi z miejscem, w którym żyją. Nie mają ambicji, by je ulepszyć. Zrozumiałem, że zacząłem czuć się w Bratysławie o wiele bardziej jak w domu, gdy poznałem jej historię, cel, dla którego powstały różne budynki i kto w nich mieszkał.
Co sprawia, że przewodnik jest dobry?
Osobowość. Nawet jeśli nie mają ciekawej prezentacji, nie ma znaczenia, ile mają wiedzy. Ale jest też odwrotnie. Osoba, która prowadzi, musi znać temat bardzo dobrze. To zależy również od grupy, którą prowadzi. Przewodnik, który lubi oprowadzać starsze dzieci, może nie być w stanie zainteresować najmłodszych. Najbardziej lubię historyczne spacery dla mieszkańców Bratysławy i okolic, gdzie mogę im opowiedzieć o miejscu, w którym żyją. Ciekawie jest też oprowadzić po mieście kogoś, kto nigdy tu nie był. Na przykład, towarzyszyłem w ten sposób mojej przyjaciółce z Kanady i to był dla niej zupełnie inny świat.
Masz już za sobą dwa spacery jako przewodnik. Gdzie możemy się spotkać następnym razem?
29 czerwca będę towarzyszyć spacerowi „Rande s médř”. Uczestnicy przejdą przez średniowieczną Bratysławę od Michalskiej Bramy do ulicy Laurinskiej. Skupimy się głównie na zabytkach gotyckich.
Spacer „Randka z Miastem” jest częścią Bratysławskiego Lata Kulturalnego, które odbywa się już po raz 49. Program i informacje o pozostałych spacerach można znaleźć na stronie bkis.sk.
Tekst: Anna Jacková
Zdjęcie: Eva Amzler, Archiwum BKIS










