
„A jak długo pracujesz w BKIS?” – pytają młodsi pracownicy swoją koleżankę Sonę, a ona zawsze się uśmiecha i odpowiada: „Długo”. Soňa Ďurčanská (64) dołączyła do Parku Kultury i Wypoczynku w 1982 roku. Była to organizacja, która w listopadzie 2003 roku połączyła się z innymi organizacjami – Miejskim Centrum Kultury i Bratysławskim Serwisem Informacyjnym – w jedną organizację miejską – Bratysławskie Centrum Kultury i Informacji.
Cztery dekady w kulturze
Miałam 24 lata i ukończyłam studia podyplomowe z zakresu pracy kulturalnej i edukacyjnej oraz zarządzania nią. Chciałam pracować w kulturze i kiedy dołączyłam do ówczesnej
„Nie miałam pojęcia, że kultura stanie się integralną częścią mojego życia”. W tym kultowym budynku kierowała między innymi Klubem Tańca Towarzyskiego PKO.
najstarszy klub taneczny na Słowacji. „W Parku Kultury i Wypoczynku zorganizowaliśmy międzynarodowy konkurs, o którym obecne pokolenie może nawet nie wiedzieć – Puchar Dunaju. To był wielki konkurs taneczny, w którym brały udział najlepsze pary taneczne z całego świata – Wielkiej Brytanii, Afryki i Japonii” – wspomina. Poznała wielu artystów, zespołów muzycznych i śpiewaków.
Gdy pytam ją, czy któryś z nich utkwił jej w pamięci, ze śmiechem odpowiada: „Na Miejskim Konkursie Piosenki Politycznej, który był konkursem dla zespołów śpiewaczych,
W koncercie wziął udział zespół Ventil RG, w którym wystąpili również wokaliści Janko Kuric i Robo Grigorov. Nigdy nie zapomnę tytułu ich piosenki. Nosiła tytuł „Wolę być aktywny dzisiaj niż jutro”.
Radioaktywny”. Czy kiedykolwiek myślała o zmianie pracy? „Mówią, że człowiek powinien zmienić pracę po pewnym czasie, żeby iść naprzód. Wiesz, doświadczyłam wielu zmian na przestrzeni lat – miałam kilka stanowisk, pracowałam na dziesiątkach, a może nawet setkach eventów, przeprowadzaliśmy się kilka razy, miałam kilku przełożonych. Nie uważam, żeby moja praca była stereotypowa” – wyjaśnia. W latach 80. i 90. praca z nowoczesnymi technologiami była bardzo oszczędna. „Korzystaliśmy z poczty i telefonu stacjonarnego tu i tam. Nie rozmawialiśmy nawet o komputerze ani telefonie komórkowym” – wspomina. Dziś opanowała komunikację mailową, przygotowuje arkusze kalkulacyjne w Excelu czy prezentacje w PowerPoincie. „Nie mam naturalnego talentu do technologii, ale myślę, że ważne jest, aby nie opierać się nowej wiedzy i technologiom, aby utrzymać żywotność komórek mózgowych”.
Wytrwała kobieta z wrażliwością na środowisko
Aktywne życie zawodowe równoważone jest różnorodnością w życiu prywatnym. Często
Co roku jeździ na nartach z przyjaciółmi, przejechała rowerem sporą część Słowacji, część Austrii i Węgier, a latem często można ją spotkać w Złotych Piaskach. Niedawno zapisała się na Uniwersytet Trzeciego Wieku. „Zawsze interesowałam się sztuką, archeologią, przeczytałam mnóstwo książek, więc na studiach wybrałam kierunek Człowiek i Natura. Chciałam zdobyć nowe, ciekawe informacje, a przede wszystkim „przewietrzyć szare komórki” – w moim wieku to ważne” – wyjaśniła mi ze śmiechem powody swojej dalszej edukacji. Zaczęła też intensywnie trenować. Z przyjaciółmi – pasjonatami intensywnego treningu – pojechała do swoich ulubionych Złotych Piasków. „Najpierw mierzyłam im czas stoperem, oczywiście stałam na brzegu i samo patrzenie, jak łatwo wchodzą do lodowatej wody, przyprawiało mnie o chłód” – wspomina. A ponieważ Soňa jest kobietą, której motto brzmi: „Co mnie nie zabije, to mnie wzmocni”, postanowiła spróbować pobytu w zimnej wodzie. „To było straszne! Myślałam, że nie dam rady, woda była niesamowicie lodowata, ale trzymałam się w ryzach i powtarzałam sobie, że wytrzymam pięć minut. W końcu wytrzymałam w niej kolejne siedem minut, a euforia i duma, że mi się udało, były nie do opisania”. Kiedy zapytałam ją, jaki jest cel jej hartowania, natychmiast odpowiedziała, że nigdy nie bierze metamfetaminy i polega na własnym ciele, co samo w sobie jest dla niej wystarczającą wskazówką. A na dodatek w wolnym czasie zbiera śmieci. „Ta aktywność też zrodziła się zupełnie spontanicznie. Często chodziłyśmy z przyjaciółką na spacery, a ona zawsze zbierała śmieci do worka. Kiedyś obiecałam sobie, że jej pomogę i efekt jest taki, że teraz regularnie zbieramy śmieci, a przyjaciółka założyła nawet grupę na Instagramie, gdzie informuje o naszych działaniach. Połączyłam ćwiczenia na świeżym powietrzu z dobrą sprawą. Obecnie sprzątamy Zlaté piesky ze śmieci i pracujemy na dużym wysypisku śmieci Čierny les w pobliżu Malý Dunaji” – mówi z satysfakcją.
NAJLEPSZE Soniny
Najbardziej niezapomniane przeżycie: Mam kilka, ale jednym z nich jest zdecydowanie koncert śp. Karola Kryla w PKO. Mały człowiek na dużej scenie, to było bardzo wzruszające.
Niespełnione marzenie: Chciałbym zobaczyć więcej świata. Uwielbiam podróżować i w niedalekiej przyszłości chcę zobaczyć Maderę i Wyspy Owcze.
Najbardziej ekscytujące doświadczenie zawodowe:Zdecydowanie szczyt Bush-Putin i wizyta królowej Elżbiety II w Bratysławie.
Najlepsze w pracy w kulturze jest to, że… Kiedy widzę widzów, którzy są szczęśliwi i spełnieni dzięki przyjemnemu doświadczeniu kulturowemu.










